23 listopada 2009
Tatry
Tatry – zna je każdy niemal od maleńkości bowiem już w pierwszych klasach szkoły podstawowej są organizowane wycieczki czy zielone szkoły właśnie tam. Naszą podróż po Tatrach zacznijmy więc od najsłynniejszego szczytu jakim jest Giewont. Któż z nas nie wie jak wygląda skalny rycerz śpiący wśród chmur – chyba mało jest takich osób. Trzeba mieć nie lada siły ale i odwagi aby wejść na ten szczyt bowiem jest tam odnotowanych niezwykle dużo wypadków zwłaszcza w okresach burzowych. Jednak wcale te informacje nie odstraszają turystów – wręcz przeciwnie bo z roku na rok ich przybywa i wędrują nawet z malutkimi dziećmi. Na samym szczycie znajduje się metalowy krzyż, który niejako podkreśla ważność tego miejsca. Droga prowadząca na Giewont wydaje się pozornie prosta jednak ze względu na duży ruch turystyczny ścieżki, po których muszą wychodzić ludzie są dosyć bardzo wyślizgane przez co trzeba być bardzo czujnym aby nie stracić gruntu pod nogami i nie skręcić a nawet złamać nogi. Kolejnym, naturalnym obiektem turystycznym jest oczywiście morskie Oko, które tak naprawdę dopiero niedawno zaczęło zdobywać większą popularność jeśli chodzi o odwiedziny turystów- co prawda wcześniej było ono odwiedzane ale dopiero niedawne wybudowanie, wyremontowanie schroniska i rozbudowanie innych obiektów pozwoliło na turystykę w pełnym tego słowa znaczeniu. Jest to jedno z najsłynniejszych, o ile nie najsłynniejsze polskie jezioro w górach oczywiście. Turystów zachwyca zwłaszcza jego nieskazitelnie czysta woda dzięki, której można zobaczyć nawet do czternastu metrów dno, w którym jak się można domyślać żyje wiele gatunków zwierząt wodnych odpornych na niską temperaturę wody. Bardzo głośna jest legenda jakoby Morskie Oko miało mieć tajne, skalne połączenie a Adriatykiem ale raczej każdy zdaje sobie sprawę z tego iż jest to nieprawda. Jeżeli mowa o górskich jeziorach w tatrach to trzeba też wspomnieć o Dolinie Pięciu Stawów, które jednocześnie są częścią Doliny Roztoki. To zaskakujące jak pośród tak wysokich gór mogły utworzyć się tak wielkie i piękne zbiorniki wodne. Stawy te otoczone są przez różnobarwne skały: szare, zielone, pomarańczowe czy nawet brunatno – czerwone i każdy z nich ma swój jedyny i niepowtarzalny urok. Z Doliny Pięciu Stawów możemy podziwiać również najwyższy polski szczyt, który co prawda po części dzielimy ze Słowacją – są nim Rysy. Chociaż jeżeli mamy odrobinę odwagi to możemy również zobaczyć go z bliska – bowiem istnieje możliwość wyjścia na tą górę. Tam z kolei podziwiać można granie, uskoki oraz inne działania przyrody, które niedostrzegalne są niestety w innych pasmach górskich. Jest to oczywiście działanie na wskutek tak temperatury jaka tam panuje jak również samej wysokości, która ma bardzo duży wpływ na rzeźbę terenu. W nieco niższych partiach jednak świetnie radzą sobie limby czy chociażby szarotka – dopiero od wysokości powyżej dwóch tysięcy nad poziomem można rozpościerają się gołe skały z puchem śniegowym. Czyż może być coś piękniejszego niż widok z takiego szczytu – wydaje nam się, że nie.
Tagi: dolina, góry, Polska, rysy, stawy, szczyt, słowacja, tatry
Trzeba przyznać, że ludzie mieszkający w naszym kraju mają wyjątkowe szczęście ze względu na obfitość pasm górskich tu występujących. Co prawda góry te nie zniewalają turystów swoją wysokością ale trzeba przyznać z czystym sumieniem, że są jednymi z najpiękniejszych przynajmniej w Europie i z tym zgodzi się każdy – bo nasze góry są wyjątkowo urokliwe. Do tych najpiękniejszych szczytów możemy zaliczyć między innymi Trzy Korony. Cała sprawa związana z tym akurat pasmem jest dosyć ciekawa i można powiedzieć, że odrobinę tajemnicza jeśli chodzi chociażby o samą nazwę bo jeżeli ktoś się dobrze przypatrzy to zauważy, że wierzchołków jest teoretycznie pięć – skąd więc nazwa Trzy Korony? Tego chyba nikt do tej pory nie zdołał wyjaśnić i pewnie tak pozostanie do końca – najpewniej nazwę tę wymyślił ktoś kiedyś w przeszłości z ludzi mieszkających w okolicy patrząc na największe z wierzchołków. Pomimo tego faktu, że nie są to szczyty wysokie i sięgające górnych granic nieba to jednak prezentują się ona całkiem okazale i nawet można powiedzieć, że wydają się być wyższe niż jest to w rzeczywistości. Jak twierdzą turyści tam przebywające najpiękniej wyglądają one od strony gdzie płynie Dunajec. W oddalonej o nieduży obszar Szczawnicy znajduje się natomiast uzdrowisko a tak z kolei organizowane są wycieczki z przewodnikiem na Trzy Korony i za każdym razem chętnych jest wręcz za duża. Podobno nie ma osoby, która gdyby mogła to nie skorzystałaby z tej okazji. Jednak to co widzimy dzisiaj kryje jeszcze głębszą historię, o której być może mało osób ma pojęcie – o tym też opowiadają przewodnicy podczas wszystkich wycieczek. Otóż w dawnych czasach kiedy na polskich ziemiach grasowali Tatarzy to właśnie te szczyty stały się schronieniem nie tylko dla okolicznej ludności ale także dla wszystkich skarbów, wynalazków i tak naprawdę to wszystkiego co mogło by być zrabowane przez najeźdźców a co ludzie zdołali tutaj wynieść. To wyjaśnia te silną więź okolicznej ludności ze szczytem – mają oni świadomość, że przed laty to właśnie te góry dzielnie spełniły swoje zadanie i obroniły ich przodków przed dosyć poważnym zagrożeniem. Trzy korony kryją w sobie wiele tajemnic i krąży o nich wiele pogłosek, legend – warto więc wybrać się na taką wędrówkę i podpytać przewodnika co nieco o przeszłość gór a na pewno dowiemy się wielu ciekawych informacji, których nie ma w żadnych podręcznikach ani przewodnikach turystycznych. A będąc w pobliżu Trzech Koron nie zapomnijmy, że to tylko część Pienin, które są jedną całością i może nawet zdecydujemy się na odwiedzenie innych czy to szczytów czy to ciekawych miejsc a zapewniamy Was, że góry wszystkie to niemal skarbnica pełna wiadomości nie mająca końca. Same wycieczki w Pieniny są polecane szczególnie początkującym turystom górskim ponieważ szlaki nie są na tyle trudne aby sobie z nimi nie poradzić co z kolei staje się zachęta do zdobywania kolejnych, już trudniejszych znacznie szczytów – można powiedzieć, że jest to zatem początek górskich przygód, które mogą trwać wiele lat.
Okolice Anglii są bardzo ciekawe i zachęcające do odwiedzenia jak się okazuje – plusem w tym wypadku jest również niewątpliwie bezpośredni dojazd a raczej lot. Celtycka kultura i bardzo dobrze prosperująca tradycja? Tak to właśnie coś co możemy tutaj spotkać ale nie tylko! Przecież Szkocja to także cudowne fiordy, które powinniśmy koniecznie zobaczyć. Jest to również idealne miejsce dla ludzi lubiących górskie wycieczki bowiem to właśnie tak znajdują się Góry Kaledońskie o dosyć łagodnych wierzchołkach więc nawet z małymi dziećmi możemy wybrać się na taką przechadzkę po górach i nie będzie to dla nich większy wysiłek. Jednak w tamte miejsca turyści rzadko docierają ponieważ najważniejsze zabytki turystyczne są w centrum Szkocji i zazwyczaj ludzie poprzestają właśnie na zwiedzeniu tylko ich – a to wielki błąd jak mówią specjaliście z dziedziny turystyki szkockiej. Co jest takim typowym obiektem turystycznym rozpoznawanym przez wszystkich? No oczywiście jezioro Loch Ness, w którym podobno ma mieszkać potwór napadający na turystów i żywiący się nimi. Stolica tego kraju jest jednak dosyć ciekawa i w sumie możemy poświęcić nawet kilka dni na zwiedzenie wszystkich jej zakątków – mowa tutaj oczywiście o Edynburgu. W samym centrum stolicy znajduje się potężny zamek osadzony na wysokiej skale, który ma – osiemset lat. Cały charakter miasta zbudowany jest dokładnie tak jakby każda droga prowadziła właśnie na dziedziniec zamkowy – dodatkowo każda z uliczek posiada przynajmniej jedną restaurację czy pub – widać, że nastawienie tamtejszej ludności na turystów jest więc bardzo duże. Jednak to nie jedyne atrakcje kraju. Możemy tutaj wspomnieć chociażby o średniowiecznej katedrze zbudowanej na grobie założyciela miasta Glasgow – nie jest ona przesadnio potężna ale na pewno warta odwiedzenia zwłaszcza dla osób, które interesują się starą architekturą – mamy tu bowiem połączenie łuków, wieżyczek i innych kształtów, nie możemy więc powiedzieć, że utrzymana ona jest w jednym stylu bo przejawiają się tu różnego rodzaju wpływy. Dla lubiących bardziej nowoczesne miejsca atrakcją może być chociażby most kolejowy przechodzący przez zatokę Fifth of Forth – ma on dosyć specyficzną konstrukcję – jest jakby zakręcany i niesiemy czy gdziekolwiek jeszcze znajduje się podobna konstrukcja. Co ciekawe przez wielu turystów uznawane za atrakcje turystyczne są prywatne posiadłości – jest to jak wiadomo kraj bogaty więc ludzi stać na to aby budować wielkie domy a co zamożniejsi inwestują w dworki czy pałacyki, dlatego jest ich tutaj tak wiele. Zwykle wyglądają one jak miniaturki zamków gdzie po bokach znajdują się wieżyczki. Widać jest naprawdę cudowny a my możemy poczuć się niczym w bajce gdy dookoła otaczają nas zwykłe budynki. Kończąc naszą przygodę ze Szkocją koniecznie powinniśmy skorzystać z tamtejszego środka transportu – może to być statek lub też autobus piętrowy – coś na podobieństwo autobusów w Anglii – gwarantujemy, że odczujecie różnicę między komunikacją miejską w Szkocji i w Polsce.
Ktoś kiedyś śpiewał „Zielone wzgórza nad Soliną” zachwycając się tamtymi terenami nic w tym dziwnego bo jednak niewiele zostało w naszym kraju takich miejsce gdzie równocześnie możemy podziwiać idealną taflę wody szeroko rozłożystej i piękne, zielone wzgórza pokryte modrymi lasami czy też innymi zieleniami. Bardzo charakterystyczne już dla tamtego regionu pojęcie określające obszary górzyste aczkolwiek nie porośnięte drzewami to „połonina”. Bardzo dużo osób przyjeżdża z tego błahego na pozór powodu aby je zobaczyć bo pomimo tego, że są one odpowiednikiem tatrzańskich hal to jednak są całkowicie odmienne i nie możemy ich ze sobą zestawiać i porównywać w żadnym wypadku. Całkiem inny klimat panuje również w samych Bieszczadach. Jadąc w tatry naturalne jest to, że spodziewamy się szumu, chaosu a przede wszystkim natłoku osób. Bieszczady można określić za pomocą trafnej wypowiedzi „góry dla koneserów”, którzy niekoniecznie chcą zdobyć wysokie szczyty a bardziej zależy im na spokoju, możliwości wyciszenia się i chwili, w której będą mogli pomyśleć w własnym życiu. Wracając do sławetnych połonin, które to najbardziej przyciągają turystów to trzeba zaznaczyć, że obojętne kiedy byśmy tam nie przyjechali to i tak zawsze ona nas zaskoczą i zachwycą jednocześnie – bo jak tu nie zachwycić się takim widokiem. Wiosną – zielenią, latem – ogromem kwiatów, jesienią – wrzosami, żółcią, czerwienią a zimą – białą wspaniałością, w której będziemy chcieli się do końca zatopić. Oczywiście jeśli ktoś nie lubi gór, chodzenia i wspinania się to wcale nie oznacza, że nie może wybrać się w takie okolice jak Bieszczady ponieważ czeka na niego wiele innych atrakcji turystycznych tego właśnie regionu. Sama Solina – ogromny zalew, który nie tylko możemy podziwiać ale również możemy po nim popływać. I tutaj do wyboru są dwie opcje a każda z nich wydaje się być na swój sposób interesująca. Możemy wybrać większy statek turystyczny i wtedy to przewodnik opowiada nam o tamtym okolicach albo możemy sami popływać na tak zwanych rowerkach wodnych – a jest to na pewno niezapomniane przeżycie i niewiadomo i jeszcze kiedy kol wiek będziemy mieli okazję go powtórzyć. Jest też jeszcze jedna atrakcja, o której pewnie nikt nie wie i bardziej przeznaczona dla ukojenia duszy niż dla ciała. Jak wiemy w Bieszczadach możemy zatrzymywać się we wszelakiego rodzaju pensjonatach, motelach czy na polach namiotowych ale my polecamy szczególnie kwatery prywatne najlepiej u ludzi nieco starszych, którzy pamiętają co nie co historii. Właśnie w takich sytuacjach może uda nam się usłyszeć od gospodarza kwatery łemkowskie legendy, które zapewne są warte wysłuchania bo inaczej nie interesowaliby się niby etnologowie, etnografowie i inni badacze kultury. Jak więc widzimy Bieszczady to tak fascynujące a przede wszystkim różnorodne miejsce, że grozi nam tutaj nuda i na pewno każdy kto będzie chciał w jakiś sposób aktywnie spędzić czas to wykorzysta to co tu można zrobić, inni natomiast będą cieszyć się spokojem i darami tych gór – a dają one naprawdę wiele ale o tym przekonajcie się sami.